Wyjście z KOCa

Świadczeniodawca, który się zorientował, ze z umową KOC sobie nie poradzi, że ponosi straty i zechce powrócić do standardowej umowy powinien liczyć się ze stratami związanymi z kosztami wyjścia z umowy.

Opieka nad kobietą w ciąży to kilka miesięcy rożnych świadczeń – ambulatoryjnych, diagnostycznych i szpitalnych, a warunkiem refundacji jest zakończenie porodem u tego świadczeniodawcy. Świadczeniodawca już wie: wyszedł z KOCa, rozliczy poród za pomocą JGP, ale co z resztą świadczeń? Były one realizowane w trakcie umowy KOC, powinny być jednak refundowane indywidualnie, ponieważ produkt finalny nie pojawi się w KOC. Czy na pewno? NFZ potraktuje to jak każdy przypadek w umowie KOC, który z różnych przyczyn porodem się nie zakończył, więc nie ma mowy o refundacji czegokolwiek. Jeżeli od stycznia 2018 świadczeniodawca zrezygnuje z KOC, chciałby mieć możliwość refundacji całego poprzedniego półrocza świadczeń. Chciałby mieć możliwość refundacji indywidualnej wszystkich świadczeń, dla których poród odbędzie się w styczniu 2018 lub później. Nic z tego, takie są koszty wyjścia.

Drugi problem to zobowiązanie wobec pacjentek. Czy wygasa ono, ot tak, z chwilą zakończenia umowy? Co z deklaracją opieki? Ale tu chyba nie ma wątpliwości: jeżeli to dobry szpital, opieka nie straci na jakości pomimo zakończenia umowy z KOC, jeżeli nie, to i KOC nie pomoże. To po co był cały ten KOC?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s