lekarz: nie mam co robić, ale nie mogę pana przyjąć.

To właściwa odpowiedź lekarza na pytanie pacjenta: nie mam na dziś terminu, ale widzę, że nikt do pana gabinetu nie oczekuje, czy może mnie pan w takiej sytuacji przyjąć teraz?


Wbrew zapewnieniom o wzmożonych działaniach, by skrócić kolejki do lekarzy sytuacja jest nadal nienormalna. Nienormalna ale uczciwa wobec innych pacjentów. Na stronie Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w sekcji PROWADZENIE LIST OCZEKUJĄCYCH – PYTANIA I ODPOWIEDZI znajdujemy istotne pytanie i oczywistą odpowiedź NFZ:

 

Pytanie 3: Czy świadczeniodawca może zaproponować świadczeniobiorcy wizytę w dniu zgłoszenia, ponieważ powstał wolny termin z powodu rezygnacji innego świadczeniobiorcy lub niestawienia się innego świadczeniobiorcy w terminie? Czy świadczeniodawca może przyjąć takiego świadczeniobiorcę przed innymi oczekującymi, czy powinien go umieścić na końcu listy oczekujących ?

Odpowiedź: Świadczeniodawca nie może zaproponować świadczeniobiorcy wizyty w dniu zgłoszenia, gdy powstał wolny termin z powodu rezygnacji innego świadczeniobiorcy lub niestawienia się innego świadczeniobiorcy w terminie. Świadczenia udzielane są według kolejności zgłoszenia na zasadach sprawiedliwego, równego i niedyskryminowanego dostępu do świadczeń. Zatem świadczeniobiorca, który zgłosił się do świadczeniodawcy i nie jest wpisany na listę oczekujących, w czasie gdy inny świadczeniobiorca nie stawił się w wyznaczonym terminie, powinien zostać wpisany na listę oczekujących według kolejności zgłoszenia, natomiast można takiemu świadczeniobiorcy udzielić świadczenia poza kolejką na podstawie kryteriów medycznych, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej, do której zalicza się także listę oczekujących. W zwolnionym terminie może zostać udzielone świadczenie świadczeniobiorcy mającemu prawo do korzystania ze świadczeń poza kolejnością.

 

Jeżeli natomiast pacjent wcześniej uprzedzi, ze nie stawi się na wizytę, to w zaistniałej sytuacji zgodnie ze sztuką administracji medycznej rejestratorka powinna obdzwonić wszystkich oczekujących i przesunąć ich o jedno miejsce w kolejce, uzgadniając z każdym wolę wyboru nowego terminu na zasadach sprawiedliwego, równego i niedyskryminowanego dostępu do świadczeń.

Dość zabawne jest tu sformułowanie: natomiast można takiemu świadczeniobiorcy udzielić świadczenia poza kolejką na podstawie kryteriów medycznych, ponieważ z pytania wynikałoby, że mamy cały czas do czynienia z tym samym pacjentem (świadczeniobiorcą), który potrzebuje porady lekarskiej, bo akurat nie zjawił się pacjent zaplanowany.

Można również przyjąć w to miejsce osobę nie pierwszorazową, której ten system nie dotyczy, bo zarządzenie Nr 62/2016/DSOZ PREZESA NFZ z dnia 29 czerwca 2016 r. w sprawie  określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju: ambulatoryjna opieka specjalistyczna – z późniejszymi zmianami – nie precyzuje jak postępować z pacjentami, którzy uzyskali już pierwszorazową wizytę i wymagają dalszego leczenia. Nie określa również sposobu podziału czasu pracy lekarza pomiędzy pacjentów pierwszorazowych – z kolejki – oraz kolejnych – z terminu. I chyba na szczęście dla świadczeniodawcy.

A co z pacjentem pod pustym gabinetem? Dostanie termin za pół roku.

Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

źródło: ShutterStock

źródło: ShutterStock

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kolejki oczekujących i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „lekarz: nie mam co robić, ale nie mogę pana przyjąć.

  1. Pingback: Jak skrócić kolejki oczekiwania do lekarza AOS? | Biurko przeciwpancerne

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s