Wakacyjne remanenty

Minął rok z kawałkiem od pierwszego wpisu. Przed urlopem chwila na spojrzenie wstecz.

Pisząc kolejne notki, zauważyłem, jak bardzo pisanie o zajmujących mnie sprawach zmienia podejście do nich. Czasem nawet zaprzeczałem początkowej tezie. Zdarzało się, że chcąc być pewnym niektórych uwag, musiałem bardziej zgłębić zarządzenia i rozporządzenia, czasem zajrzeć na różne fora, zaczynałem zbierać materiały i kończyło się wpisem na całkiem inny temat.

c165011_m

Powodów pisania było wiele. Po pierwsze potrzeba uporządkowania i uzupełnienia własnej wiedzy,  po drugie potrzeba wypełnienia próżni, w jakiej przyszło mi pracować. Środowisko branżowe w tych zagadnieniach prawie nie istnieje na co dzień. Zjazdy i konferencje są w większości poza moim zasięgiem, forum pps wciąż dla mnie zbyt anonimowe i rozproszone. W granicach mojego miejsca pracy tym bardziej nie mam czego szukać.

Blog się rozwija, ze zdziwieniem stwierdzam, że wciąż jest o czym pisać. W ramach podsumowania sprawdziłem, co się u mnie czyta i nieco się rozczarowałem. Nie zdziwiła mnie sprawa przetoczeń krwi czy immunoglobulin. To są zmiany wprowadzone przez NFZ w sposób mało czytelny i wymagają wyjaśnień. W czołówce wpisów jest jednak wpis dotyczący prezentacji produktów przez wiodącą na rynku firmę w zakresie rehabilitacji.

2018topten

lista 10 najczęściej czytanych wpisów

Oczywiście pozycja nr 1 to wejścia przez pomyłkę, a więc zainteresowanie wiodącą firmą jest bardzo duże (drugie miejsce na liście), wpis miał być raczej dygresją, prywatną relacją z działalności nurtów alternatywnych, dla których wciąż jest przyjazne miejsce w sercu i portfelu schorowanego Polaka.

Tematy dla mnie najciekawsze są gdzieś tam na dole listy. Na dnie. Poza tym publiczność mam niezwykle kulturalną i dyskretną. Są to głównie ludzie, którzy zwykli w skupionej ciszy odwiedzać muzea i galerie (te prawdziwe), którzy wiedzą, że nie należy pod każdym obrazem skrobać słów w stylu „fajne”, „byłem tu”, „ciekawie wycinasz, koleś” i lajkować wszystko, co się rusza (tak napisałem, ale nie wiem, co miałem na myśli, po prostu tak się zlepiło).

2018bpstat

Posłuszni tym nawykom nie zostawiają mi żadnych komentarzy, wiem więc, że czytali, ale że tekst do dupy, to już taktownie nie powie mi nikt. Puchnę z radości, że oglądalność rośnie, nie mając pojęcia, czy zaspokoiłem ciekawość czy wręcz przeciwnie.

To mi chociaż życzcie udanego urlopu…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii po godzinach. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Wakacyjne remanenty

  1. xpil pisze:

    Fajne, byłem tu, nieźle wycinasz koleś, masz kciuka. I Wogle.

    Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s