nie mam z kim pogadać…

Do licha! Sprawdzam od czasu do czasu statystyki witryny i jestem coraz bardziej zmartwiony. Są całkiem spore.

Więc o co chodzi?

To, że piszę tu o tych wszystkich branżowych sprawach, to nie dlatego, że wiem. Wiem, bo o nich piszę, a nie: piszę, bo o nich wiem. Łapiecie różnicę?

Do kogo ja gadam… Ludzie tu zaglądają, albo znajdują to, czego szukali albo nie. Czasem się boję, że mogę wprowadzić kogoś w błąd. Nikt o nic nie pyta, nikt nie ma wątpliwości, nikt nie pisze: a mi się wydaje, że tak nie jest, albo: może byś o tym albo o tamtym napisał. Bo mam błąd. Bo nie umiem. Ja też nie umiem, jak zacznę pisać, to się nauczę. Tymczasem nikt nie ma czasu. Ciężko pracujecie? Ja też.

i coraz trudniej to udowodnić…


Ten wpis został opublikowany w kategorii po godzinach. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „nie mam z kim pogadać…

  1. xpil pisze:

    Bardzo ciężko! Ale tu zaglądam regularnie, RSS żyje i ma się dobrze 😉

    Polubienie

  2. darjusz pisze:

    Tak myślałem… Połowa wejść jest tylko na stronę główną czyli błądzić jest nadal rzeczą ludzką. Pocieszające w okrutnych czasach dehumanizacji…

    Polubienie

  3. Kacper pisze:

    Większość ludzi kłamie wciskajac przycisk „nie jestem robotem”

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Aghatos888 pisze:

    Musisz uzbroić się w cierpliwość. Świat blogów jest bardzo różnorodny i złożony, po prostu trzeba czekać na „odkrycie”. Chętnie bym z Tobą podyskutowała na tematy, które poruszasz na blogu, ale kompletnie się na tym nie znam. Nie należę też do osób, które mają sposób myślenia w stylu „nie znam się, ale chętnie się wypowiem”. Nie zmienia to jednak faktu, że czytam Twoje wpisy z czystej ciekawości. Ostatnio mam różne przeprawy z naszą służbą zdrowia, a Twoje wpisy pomagają mi chociaż trochę zrozumieć ten administracyjny i prawny mętlik. Przynajmniej nie wyskakuję z pretensjami do pań w rejestracji albo do lekarzy, bo wiem jak bardzo oni sami są zagmatwani w tych wszystkich przepisach… Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Anita Klemm pisze:

    No właśnie, do kogo Ty gadasz? To chyba podstawowe pytanie. Każdy bloger to pytanie sobie zadaje i szuka odpowiedzi. Ja tam zawsze gadam do siebie. 😀 Tylko czekać jak mnie zapakują w kaftan. Mój zmarły sąsiad też gadał z najlepszym kompanem, jaki tylko możliwy. Zawsze wysłucha i zawsze jest na miejscu. 😀
    A na serio, to dziwisz się? U mnie ruch jest różny, chyba niewielki, nie znam się, bo i tematy niszowe. Komentujących jak na lekarstwo, czasem nikogo. Czy każdy zawsze musi wystawiać swoją opinię na każdy temat? Robię to bardzo rzadko. Mi osobiście wydaje się to zbędne i nie oczekuję tego. Czasem lepiej milczeć, nie musimy wypowiadać na głos wszystkiego.To byłby koszmar, biorąc pod uwagę to, co ludziom w głowach siedzi. Poza tym, na wiele spraw, o których tu piszesz, zwyczajnie opinii nie mam. Czytam czasem i zapominam za chwilę. Tak jest ze wszystkim co przeczytam, taką mam zasadę, ale to, co ma we mnie wykiełkować, to wykiełkuje. Wtedy to, co wykiełkowało opisuję u siebie. Wolę taki sposób.
    To, że nie każdy ma na wszystko zawsze jakieś zdanie, to uważam za najlepszy odruch ludzki w dzisiejszych czasach. I bardzo sobie to cenię. Zostały śladowe ilości, ale ciągle są. I niech będą. To jest plus, jak dla mnie.

    A jak chcesz pogadać, to znam lepsze sposoby. 😉 I lepsze miejsca.

    Polubienie

  6. darjusz pisze:

    To jest blog branżowy. Wymiana wiedzy – nie mylić z mądrością (lub brakiem) i innymi walorami (lub brakiem). A ze sobą rzeczywiście gadam. Gdzie indziej.

    Polubienie

  7. A pisze:

    To ja też swoje dołożę. Czytam, nawet zniecierpliwiony odświeżam stronę co jakiś czas, poszukując nowych tematów (RSS to rzeczywiście dobry pomysł) 😉 W tematyce trochę siedzę. Też udzielałem się na forum CNFZ, ale tak jak piszesz – zamknęli wiele lat temu. Na szczęście jest forum w Dolnośląskim OW i trzyma się świetnie jako wymiana wiedzy i doświadczenia dla ludzi nie tylko z obszaru DOW. Uważam, że można znaleźć tu wiele ciekawostek mocno merytorycznych. Często podziwiam Cię, że jesteś w stanie wyczytać większość z tych niuansów z zarządzeń, a to naprawdę nie jest łatwe. Oczywiście braków spójności w zarządzeniach jest pełno, ale nie wszystkie są tak oczywiste. Swoją dociekliwością popartą oczywiście wiedzą, przypominasz mi pewną osobę, którą miałem przyjemność poznać na zawodowej drodze (inicjały D.M.). Osoba bardzo merytoryczna, ale i chętna do dzielenia się wiedzą dla dobra wszystkich…
    A to, że nie komentuję… hmm, zbyt często komentarz musiałby być krytyką osób tworzących prawo i rozwiązania w naszym kraju. A że przekonałem się, że taka krytyka i tak nie wpływa na poprawę czegokolwiek, to staram się nie rozpowszechniać negatywnych odczuć, aby nie być odebranym jako malkontent 😉

    pozdrawiam z zapewnieniem, że to co piszesz mnie interesuje, więc nie trać wiary 😉

    Polubienie

  8. Olga pisze:

    Cześć, ja czytam, pracuję w AOS, niby juz 5 lat będzie, ale nadal czuję się jak swieżak😀 czytam jak wyrocznię😀

    Polubienie

    • darjusz pisze:

      To niedobrze. Bo ja, prawie za każdym razem tu pisząc, też czuję się jak świeżak. Brak mi krytyki. Już raz co najmniej usunąłem wpis albo całkowicie przeredagowałem, żeby nie wprowadzać bardziej w błędne interpretacje.

      Polubienie

  9. Kmi pisze:

    Witam, w związku z zachętą do dyskusji zadam nurtujące mnie pytanie. Do kiedy oferent jest związany z ofertą, a dokładniej z odpowiedziami zawartymi w ankiecie. Podczas kilku lat trwania umowy wiele się może zmienić. Czy jeżeli nie spełniam już warunku dodatkowo ocenianego/ocenionego trzy lata temu, a spełniam wymogi formalne zgodnie z rozporządzeniem MZ i zarządzeniem NFZ to muszę zrobić wszystko, aby ten dodatkowy warunek spełnić na dzień dzisiejszy? Chodzi o personel.

    Polubienie

    • darjusz pisze:

      Wydaje mi się, że wymogi formalne muszą być spełnione w całym czasie trwania umowy, natomiast kryteria dodatkowo punktowane służą ocenie oferty. Ocena jest jednorazowa, odbywa się w trakcie konkursu i jeżeli NFZ uwzględnił dodatkowe atuty oferenta, to dobrze. Teraz istotne jest, czy pytanie w ankiecie miało formę: spełniami będę spełniać w trakcie trwania umowy. Zazwyczaj wszelkie zmiany umowy aneksowane do NFZ są sprawdzane pod kątem zachowania wymogów. NFZ odrzuci wniosek, jeżeli naruszy on warunki umowy. Nie wiem, jaki personel masz na myśli, poza tym zwykle ostatnie słowo należy do NFZ.

      Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s