nie ma rzeczy niemożliwych

… dla kogoś, kto nie musi tego zrobić.

To cytat z antycznego rzymskiego obelisku, ale podobno i tak plagiat z etruskich tabliczek.

Wstęp intrygujący, a i tak będzie o statystyce. Otóż MZ sprawdza wykonanie przepisów stanowiących o warunkach odmowy przyjęcia dziecka do szpitala obowiązujących już od 4 lat.

Co wolno lekarzowi dyżurnemu?

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. 2015 poz. 1400) w § 13. ust. 5 postanawia, że:

Odmowa przyjęcia dziecka do szpitala wymaga uprzedniej konsultacji z ordynatorem oddziału, do którego dziecko miałoby być przyjęte, albo jego zastępcą, albo lekarzem kierującym tym oddziałem w rozumieniu art. 49 ust. 7 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej. Wynik tej konsultacji odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

Jest to jedyne miejsce w rozporządzeniu, gdzie użyto słowa dziecko. Ten i poprzedni paragraf mówią o skierowaniu i przyjęciu pacjenta. Nie ma uszczegółowienia, czy chodzi o przypadki nagłe czy ze skierowaniem, przypuszczam więc, że o każde. Treść konsultowano zapewne z lekarzem praktykującym na Izbie Przyjęć lub oddziale SOR (żart), bo wymaga się w treści ciągłej dostępności wszystkich lekarzy kierujących lub ich zastępców: jeśli lekarz Izby zamierza o północy przyjąć (lub odmówić) dziecko w stanie nagłym na nefrologię, zasadność tej decyzji potwierdza ordynator nefrologii, gdziekolwiek by był. Wynik tej konsultacji odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

Ten warunek odbiera lekarzom dyżurnym samodzielność podejmowania decyzji w stosunku do pacjentów określanych słowem dziecko.

Dziecko czyli kto?

Osoba fizyczna zdefiniowana jest jako dziecko bardzo różnie, zależnie od obszaru praw i obowiązków publicznych i administracyjnych (prawo do świadczeń, obowiązek szkolny, prawo do zatrudnienia, zakres władzy rodzicielskiej, odpowiedzialności karnej, itp). Teoretycznie w tym przypadku nie ma wątpliwości, bo sięgając do kolejnej ustawy dowiadujemy się, że w rozumieniu Ustawy z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz.U. 2000 nr 6 poz. 69), art. 2 ust 1 i 2:

dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. Uzyskanie pełnoletności określają odrębne przepisy.

Przeciętnej wielkości szpital ma więc do przeanalizowania ponad 1000 przypadków odmowy przyjęcia dziecka, aby wypełnić dwiema liczbami tabelkę dotyczącą:

liczby konsultacji przeprowadzonych w 2018 roku, o których mowa w § 13 ust. 5 załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1146 z późn.zm.), zakończonych przyjęciem dziecka na oddział ?
liczby konsultacji przeprowadzonych w 2018 roku, o których mowa w § 13 ust. 5 załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1146 z późn.zm.), potwierdzających brak zasadności przyjęcia dziecka na oddział?

OK. Z listy do analizy wykreślamy przypadki, gdy:

  • zakończeniem jest odmowa hospitalizacji przez pacjenta
  • bezpośrednim przyjmującym na Izbie jest akurat ordynator/kierownik właściwego oddziału czyli wskazany jako kompetentny do podjęcia decyzji

Czy wykreślamy pacjenta ze skierowaniem? Chyba nie. Nadal jest ponad 1000. Istotnym kryterium w tej analizie jest potwierdzenie, że wynik tej konsultacji odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

Co ma zrobić świadczeniodawca?

Jak ustosunkować się do nierealnego, technicznie niewykonalnego zadania, którego spełnienie w poprzednim roku mamy wykazać? To cena za obojętność wobec projektów rozporządzeń i zarządzeń. Można było czytać uważnie, myśleć i interweniować przed zatwierdzeniem i ogłoszeniem. Wpływać na realność zobowiązań. A teraz co? Konsultowaliście odmowy przyjęcia dzieci? Oczywiście! W 100%! Tak powstaje statystyka i zadowolenie ustawodawcy ze skutecznego wpływania na poprawę służby zdrowia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii absurdy, statystyka i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s