Dieta Mamy – drugie czytanie

Pracując nad kolejnym wpisem dręczy mnie zazwyczaj nieuzasadniona obawa, że ktoś to przeczyta. Kolejny lęk jest o to, że jeśli przeczyta, potraktuje poważnie. Wiele razy powtarzałem, że piszę, aby wiedzieć, a nie odwrotnie. Nie zawsze mi się to udaje za pierwszym razem.

Jaki jest powód dzisiejszego rozpaczliwego wstępu?

Zmuszony zostałem do weryfikacji wszystkiego, co wiem o Diecie Mamy. Przeczytałem jeszcze raz rozporządzenie i zarządzenie – i olśniło mnie, a raczej moje myśli wzięły udział w czymś, co określiłbym karambolem na autostradzie.

Okazało się (takie są chwilowe założenia), że nie umiem czytać ze zrozumieniem, a jeśli ktoś uznał mnie za głupca, to mam mu za złe, że zrobił to, nie informując mnie o tym.

Założyłem, że skoro nie można kobiecie w ciąży z problemami cukrzycy zastosować diety, to nie można jej ująć w pilotażu Diety. Błąd. Można i należy. Pani z Przemyśla dziękuję za wzbudzenie niepokoju w tej sprawie.

Nie należy też eliminować kobiet po cięciu cesarskim, którym dieta podstawowa nie jest właściwa. Jako stanowi rozporządzenie:

§ 2.
Celem głównym pilotażu jest:
1) wdrożenie modelu żywienia zapewnianego kobietom w ciąży i w okresie poporodowym hospitalizowanym w oddziałach szpitalnych, o których mowa w § 5 ust. 1 pkt 1, zwanym dalej „pacjentkami”;
2) propagowanie zasad zdrowego odżywiania wśród pacjentek po zakończeniu hospitalizacji w oddziałach szpitalnych, o których mowa w § 5 ust. 1 pkt 1.

§ 3.
1. Celami szczegółowymi pilotażu są:
1) podniesienie jakości żywienia pacjentek;
2) zwiększenie satysfakcji pacjentek z hospitalizacji;
3) zwiększenie wiedzy pacjentek dotyczącej zasad zdrowego żywienia;
4) wyrobienie dobrych nawyków pacjentek w zakresie właściwego odżywiania;

rozporządzenie o Diecie Mamy (Dz.U. 2019 poz. 1537)

To wszystko nad wyraz słuszne, ale nic nie wyjaśnia. Zasadnicze jest zdanie:

§7
2. Świadczeniodawca obejmuje pilotażem wszystkie pacjentki, którym udziela świadczeń w związku z porodem.

również

Jak wszystkie, to wszystkie. Nie wszystkie będą jadły, albowiem nie wszystkim się należy. Zakładamy również, że ciąża pozostaje w związku z porodem. Do licha, czy znów brnę w interpretacje? Czy poeta miał na myśli objęcie pilotażem również pacjentki w związku z ciążą, czy nie? Jeszcze minutę temu wszystko było takie oczywiste… Ok, co dalej?

§ 8. Rozliczenie pilotażu odbywa się według stawki w wysokości 18,20 zł za osobodzień pobytu na oddziale, o którym mowa w § 5 ust. 1 pkt 1, na pacjentkę objętą pilotażem.

tamże

Rozliczamy pobyt na oddziale, a nie wydanie posiłków. Jakim młotkiem wbiłem sobie do głowy te wykluczenia?

Realizator pilotażu ma obowiązek zapewnić kobietom w ciąży i w okresie poporodowym posiłki przygotowane specjalnie dla nich, z wyłączeniem sytuacji, w których z przyczyn zdrowotnych lekarz zaleci inną dietę niż podstawowa (np. cukrzycową)

ibidem

Wnioski jak wcześniej – niektórym się nie należy. Dlaczego? Czyżby magister dietetyki lub nauk o żywieniu nie mógł sporządzić diety cukrzycowej optymalnej dla kobiety w ciąży? Albo po cięciu cesarskim? Nie wiem.

Świadczeniodawca realizujący program pilotażowy Dieta Mamy obejmuje swoim działaniem wszystkie pacjentki, którym udziela świadczeń w związku z porodem, o ile oczywiście wyrażą one na to zgodę. Teoretycznie wystarczy wyrazić zgodę przy pierwszej hospitalizacji, w praktyce jest chyba wypełniana przy każdej w związku z ciążą. Wobec nich realizowane są wszystkie cele pilotażu, z zastrzeżeniem posiłków, jeśli stan zdrowia ich nie wyklucza. Rozliczeniu podlega osobodzień pobytu.

Zaskakująco brzmi jeszcze jeden warunek z rozporządzenia:

§ 7
1. Pacjentka wybiera realizatora pilotażu spośród świadczeniodawców, o których mowa w § 5 ust. 1, posiadających umowę o realizację pilotażu.

bez zmian

Czytając to dosłownie – pacjentka, czyli osoba objęta opieką medyczną ma prawo wyboru realizatora pilotażu spośród świadczeniodawców realizujących pilotaż. Co to znaczy? Zasada jakby wzięta z Księżyca – kobieta w ciąży na podstawie nieznanych nam kryteriów dokonuje wyboru realizatora Diety będąc w dowolnym szpitalu? Autor założył może, że kobieta w ciąży kieruje się priorytetem sposobu żywienia wybierając sobie szpital? Nie wiem, nie rozumiem.

Kolorowanka Kelner w pracy do druku
można pokolorować

Podsumowując, pilotaż ujęty został, według mnie, w formę niedopracowaną, opisany zbyt ogólnikowo, być może niektóre sprawy były zbyt oczywiste, a dla mnie pozostają niejasne pomimo kolejnej analizy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii rozliczenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s