ta pulsoksymetria…

Niepotrzebnie kombinowałem, jak to ma być z tą pulsoksymetrią. Niepotrzebnie.

Pozorny problem to ilość pomiarów i ich wyniki. Jeśli będzie jeden powyżej 95, a drugi poniżej, to które świadczenie wybrać? A jeżeli 9 na 10 jest powyżej?

Tymczasem sprawa jest prosta. Potraktujmy sytuację jak przy szukaniu grupy JGP. Są dwie procedury kierujące do dwóch różnych rozliczeń. Wybieramy korzystniejsze dla nas, bo takie są reguły. I tyle. Niezależnie od ilości pomiarów.

SaO2 czy SpO2? Słowo saturacja traktuję jako ogólne określenie obydwu, chociaż jest tu nieścisłość. Saturacja to stan, właściwość. Wyrażona w % wartość wysycenia krwi tlenem. SaO2 i SpO2 to dwie różne metody oznaczenia saturacji. Ponieważ nie mam wykształcenia medycznego, chciałbym wierzyć, że nie wprowadzam nikogo w błąd tą analizą. Cokolwiek piszący z NFZ zapisał, uważam, że przede wszystkim miał na myśli efekt, a nie metodę. Chodzi więc o monitoring istotnego dla tej choroby parametru. I wracając do poprzedniego wątku, istotne jest choćby jedno wystąpienie takiego incydentu.

Inna sprawa to brak jakiegokolwiek pomiaru. NFZ mógłby wskazać jedną sytuację za pomocą wartości pomiaru poniżej 95%. Niższa refundacja byłaby przeznaczona dla każdej innej sytuacji, niezależnie od tego czy pomiar dał wartość wyższą czy nie było go wcale.

Niestety, trafiłem na kilka dat, gdzie pomiaru nie było. Co w takiej sytuacji? Nie wiem. Brak wskazań do pomiaru sugeruje raczej, że pacjent trafił z innego powodu niż objawy COVID i bardziej zasadne byłoby poszukanie grupy JGP.

Właśnie. Jakie powinno być rozliczenie pacjenta, który zaczął jako zwykły, „czysty”, a kończy jako covidowy?

Pomysł nie jest mój, ale bardzo mi się podoba. Po zakończeniu właściwego leczenia lub w momencie, gdy objawy COVID stają się przeważającym problemem, należy zakończyć hospitalizację i otworzyć nową. Przeniesienie z oddziału na oddział COVID będzie błędem, chociaż na logikę wydaje się słuszne.

Rozdzielenie hospitalizacji pozwoli rozliczyć JGP, które jest wynikiem zajęcia się główną przyczyną w momencie przyjęcia, a także osobodni COVID w drugiej hospitalizacji, której przyczyną są nasilone objawy COVID.

Dzięki takiemu rozwiązaniu, na wyznaczenie JGP nie będzie miał wpływu czas rozliczany osobodniami, a więc ewentualnie dodatkowa taryfa lub opcja innej wartości, gdy pobyt przekroczył 3 dni, a w rzeczywistości w 3 dniu pacjent zaczął być traktowany jako covidowy. Z drugiej strony nie martwimy się, co zrobić z dniami bez pomiaru saturacji. Wszystko to ma na celu uniknięcie podwójnego rozliczenia produktami z dwóch umów.

JGP pierwszej hospitalizacji sprawozdamy komunikatem SWIAD, a osobodni COVID w jedynie słusznym arkuszu Excel.

Co z tym potem zrobi NFZ, to już inna historia…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s