jedźmy, nikt nie woła…

– zarządził Mickiewicz w samym środku stepów akermańskich. On wiózł zbolałą duszę, my wieziemy pacjenta transportem sanitarnym do domu. I tu się kończy analogia i jakikolwiek romantyzm.

Prosta sytuacja: pacjent przywieziony z urazem do szpitala. Po zakończeniu hospitalizacji chciałoby się napisać: wypisany w stanie dobrym z zaleceniami. Kontrola specjalistyczna. Gorzej, gdy pacjenta trzeba odwieźć, bo jego stan wskazuje na taką konieczność. To się może zdarzyć, wylew, udar, wypadek z nieodwracalnym uszczerbkiem. Gorzej, bo adres zamieszkania jest 300, 400 kilometrów stąd. Każdy szpital może stanąć przed takim dylematem.

Najpierw rozłóżmy na części pierwsze:

  • pacjent przywieziony przez ZRM z odległości 30 km. Jest to transport medyczny, a nie sanitarny, w aktach normatywnych cytowanych poniżej jest to istotne, można się upierać, że to jest tzw. TAM, ale nie jest;
  • stan pacjenta po hospitalizacji jest różny, najlepiej, gdyby wstał i sobie poszedł – ideał! Ale on tym razem jest niesamodzielny lub ma ograniczoną samodzielność;
  • oczekuje, że zostanie odwieziony do domu – bezpłatnie, około 300 km w jedną stronę i to jest etap, który poniżej akty wskazują jako ewentualne Z POWROTEM.

Podstawowe pytanie: kto zapłaci?

Owszem, jest ustawa o świadczeniach zdrowotnych, a jeśli poszukacie w Internecie oficjalnych wyjaśnień w tym zakresie, zawsze odwołają się do artykułu 41 tej ustawy.

Zdawałoby się, że to pytanie banalne, że MZ przewidziało takie sytuacje i uregulowało je prawnie w sposób jednoznaczny i sprawiedliwy dla obu stron.

Sięgnijmy więc po Ustawę z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. 2021 poz. 1285 – Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 czerwca 2021 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych)

Art. 41 tej ustawy stanowi:

1. Świadczeniobiorcy, na podstawie zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego, przysługuje bezpłatny przejazd środkami transportu sanitarnego, w tym lotniczego, do najbliższego podmiotu leczniczego, o którym mowa w przepisach o działalności leczniczej, udzielającego świadczeń we właściwym zakresie, i z powrotem, w przypadkach:
1) konieczności podjęcia natychmiastowego leczenia w podmiocie leczniczym;
2) wynikających z potrzeby zachowania ciągłości leczenia.

2. Świadczeniobiorcy, na podstawie zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego, przysługuje bezpłatny przejazd środkami transportu sanitarnego – w przypadku dysfunkcji narządu ruchu uniemożliwiającej korzystanie ze środków transportu publicznego, w celu odbycia leczenia ‑ do najbliższego podmiotu leczniczego udzielającego świadczeń we właściwym zakresie, i z powrotem.

3. W przypadkach niewymienionych w ust. 1 i 2 na podstawie zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego świadczeniobiorcy przysługuje przejazd środkami transportu sanitarnego odpłatnie lub za częściową odpłatnością.

Dz.U. 2021 poz. 1285

Bardzo ogólne stwierdzenie, prawda? I to nie jest mowa o Ratownictwie Medycznym – tam przecież nie ma zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego. Punkt 1 – bezpłatny transport, nawet lotniczy! Punkt 2 bardzo podobny, wskazuje na dysfunkcję ruchu, pierwszy tego nie wymaga. Punkt 2 jakby nie kładzie nacisku na pilność tego transportu – po prostu w celu zaplanowanego leczenia. Punkt 1 z powodu pilności pomija jakąkolwiek dysfunkcję. W tym artykule mowa jest też o lekarzu ubezpieczenia zdrowotnego czyli każdym lekarzu, który realizuje świadczenia na podstawie umowy z NFZ, ale też wskazuje, że transport taki dotyczy przewozu jedynie do najbliższego podmiotu leczniczego z powodu konieczności leczenia – wszystko jedno, rozpoczęcia czy kontynuacji.

Transport pacjenta po hospitalizacji do domu nie spełnia tych warunków.

Pozostaje punkt 3.

Szczegóły uprawnienia do przejazdu wskazanego w pkt 3 znajduje się w podobnej formie w każdym chyba rozporządzeniu MZ dotyczącym konkretnego zakresu świadczeń gwarantowanych.

Także precyzuje to Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (Dz.U. 2021 poz. 290 – Obwieszczenie Ministra Zdrowia z dnia 31 grudnia 2020 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego) – przyczyn jest wiele, dla czytelności pozostawiłem w cytacie tylko układ ruchu:


§ 7. Przejazd środkami transportu sanitarnego w przypadkach niewymienionych w art. 41 ust. 1 i 2 ustawy jest finansowany w 40% ze środków publicznych w przypadku:
(…)
11) chorób układu ruchu,
(…)
– gdy ze zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lub felczera ubezpieczenia zdrowotnego wynika, że świadczeniobiorca jest zdolny do samodzielnego poruszania się bez stałej pomocy innej osoby, ale wymaga przy korzystaniu ze środków transportu publicznego pomocy innej osoby lub środka transportu publicznego dostosowanego do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Dz.U. 2021 poz. 290

Paragraf nie wskazuje już na konieczność leczenia i leczenie jako cel pomija całkowicie, ale skupia się na warunkach współfinansowania. Nie ma już wskazania, że musi to być tam i z powrotem. Wygląda więc na to, że bezpłatnie wrócić do domu się nie da. Po zakończeniu leczenia, gdy jednak pewne dysfunkcje miałyby to istotnie utrudniać – samodzielny powrót jest problematyczny.

Zdolność pacjenta musi określić lekarz. Ma to wynikać ze zlecenia. Pacjent może być w sposób oczywisty niezdolny do poruszania się, ale może używać balkonika czy wózka. Jeżeli lekarz przy wypisie wskaże, że pacjent przy pomocy terapeuty potrafi przyjąć pozycje siedzącą oraz stojącą, natomiast chodzenie z powodu osłabienia jest mocno utrudnione – to jest to pacjent nadal niesamodzielny. Nie wiem, gdzie jest ta granica zdolności, czy z rękoma w gipsie – nie skasuje sobie biletu ani nie dźwignie torby, z pomocą innej osoby jest w stanie dostać się do miejsca zamieszkania. Opinia lekarza jest jednocześnie wskazaniem uprawnienia do takiego transportu.

Treść rozwinięcia punktu 3 Ustawy w Rozporządzeniach sugeruje, że za częściową odpłatnością, pacjenta można odwieźć do domu.

A właśnie, że nieprawda!

Sam Rzecznik Praw Pacjenta wskazuje wprost, chociaż bez podania treści jakiegokolwiek aktu normatywnego, że pacjent ma prawo do bezpłatnego transportu do domu. Gdziekolwiek to jest!

https://archiwum.rpp.gov.pl/newsletter-artykuly/numer-7-2017/co-warto-wiedziec-o-korzystaniu-z-transportu-sanitarnego

Cokolwiek komunikat pochodzi z archiwalnej strony RPP, jednak nadal dostępnej w wyszukiwarkach, nikt go nie zdyskredytował i nie posiada aktualnej wersji na aktualnej stronie RPP (w formie tekstu, bo dostępne jest video). Rzecznik Praw Pacjenta łączy w jedno potrzebę transportu międzyszpitalnego oraz odwiezienia do domu. Tymczasem przekazanie pacjenta z jednego szpitala do drugiego realizowane jest na całkiem innych zasadach – jest to transport medyczny, nie sanitarny i podlega zasadom wprowadzonym przez Rozporządzenie MZ z dnia 15 lutego 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (Dz. U. 2019 Poz. 401)

Nie widać tego na powyższym fragmencie, ale to część artykułu zatytułowana:
I. TRANSPORT SANITARNY BEZPŁATNY

Widać za to, że potem następują wskazania do transportu współfinansowanego. Co ciekawe, RPP lekkomyślnie wskazuje też na SOR, a będąc konsekwentnym – dyskryminuje tu pacjentów podmiotów leczniczych, w których funkcjonuje Izba Przyjęć – komórka pomocy doraźnej tożsama z SOR, lecz ze względów wymogów kontraktowania niższa rangą – ambulatoryjna.

Można też zapytać – po co ten punkt II, skoro pierwszy, przez pominięcie kryteriów kwalifikujących – jakby wyczerpuje wszystkie możliwe sytuacje.

Podmioty lecznicze stawia przeciwko pacjentom także NFZ

Objaśnienia, jakie są zamieszczane w Internecie przez oddziały wojewódzkie NFZ – Pomorski, Podkarpacki OW i inne – istotnie wskazują na bezpłatny transport sanitarny po hospitalizacji:

Transport sanitarny po hospitalizacji:
W sytuacji gdy pacjent zostaje przekazany bezpośrednio po wypisie ze szpitala – celem dalszego leczenia do innego oddziału lub wypisany do domu, zlecenie na transport sanitarny wystawia lekarz wypisujący pacjenta ze szpitala, a koszty transportu ponosi szpital kierujący (kwalifikacja do transportu musi uwzględniać dysfunkcję narządu ruchu).

www.nfz-rzeszow.pl
www.nfz-lodz.pl
www.nfz-bialystok.pl

Są jednak oddziały NFZ, które nie piszą o tym uprawnieniu, np. nfz-poznan.pl

W takich sytuacjach jednak zawsze odwołujemy się do podstawy prawnej, a nie do jej interpretacji, a powyższy komunikat nie ma odwołania do jakiejś konkretnej podstawy prawnej, a jeśli już, to tej samej, co moja – art. 41!

Zadzwoniłem

Tak, trochę się wygłupiłem. Pomyślałem sobie, któż jeśli nie Zakopane ma z tym problemy, turyści idą na stok, szusują, a potem trzeba niektórym poskładać kości. Pewnie więc muszą czasem kogoś odwieźć do Bydgoszczy lub dalej. Jednakże pani z zakopiańskiego szpitala wyprowadziła mnie z błędu –  pacjenci są poskładani w sposób, który pozwala personelowi co najwyżej pomachać chusteczką na pożegnanie: są sprawni i oddalają się samodzielnie i radośnie.

Zadzwoniłem do TIP, podając się za rodzinę pacjenta, pani konsultantka twardo stała po mojej stronie – jeśli występuje dysfunkcja ruchu, pacjent ma być odwieziony, gdzie tylko sobie życzy.

Zadzwoniłem do RPP w związku z tym komunikatem na jego stronie, ale Pani Sekretariat skierowała mnie ku formie zapytania na adres e-mail.

Dyskusyjna grupa terapeutyczna

jak zawsze była podzielona. Jedni upierali się, że pacjent ma rację, inni poszli na manowce i wskazywali transport daleki jako wyjście z sytuacji. W próbie sił, raz zwyciężała pacjent i odjeżdżał w siną dal, raz dostawał fakturę 100%.
Znalazł się nawet tak empatyczny świadczeniodawca, że, na jego wniosek, transport sfinansował Urząd Miasta pacjenta! Brawa za inicjatywę!

Telefoniczna Informacja Pacjenta

Telefoniczna Informacja Pacjenta funkcjonuje od 13 listopada 2018 roku. Początkowo połączenia odbierało kilkunastu pracowników Oddziałów NFZ. Teraz obsługą infolinii zajmuje się profesjonalna i doświadczona firma zewnętrzna wyłoniona w przetargu – Call Center Inter Galactica (CCIG) z Wrocławia.

www.nfz-warszawa.pl

Nie wiem, czy wiecie, ale konsultanci z TIP muszą się często ratować ściągawkami, nie są specjalistami w każdej dziedzinie, a problemów z którymi mogą zadzwonić pacjenci są tysiące. Jedną z takich ściągawek jest króciutki skrypt:

zalacznik_nr_1_skrypt_-_transport_medyczny.pdf

Jest to przede wszystkim seria typowych pytań i odpowiedzi. Nas interesują te:

Szpital odmawia mi transportu sanitarnego po zakończonej hospitalizacji, co robić? Jestem po operacji i mam nogi w gipsie.

Jeżeli pacjent nie jest zdolny do samodzielnego poruszania się bez stałej pomocy innej osoby, szpital wydaje pacjentowi zlecenie na transport sanitarny lub transport zgodnie z przepisami i w całości pokrywa jego koszty. Jednak to lekarz decyduje czy pacjent spełnia przesłanki do takiego transportu.
Jeżeli odmawia, należy zwrócić się o pomoc do lekarza kierującego oddziałem, zastępcy dyrektora ds. medycznych szpitala lub pełnomocnika ds. praw pacjenta (jeśli w szpitalu jest pełnomocnik) celem ponownej analizy sytuacji i przystępnego wyjaśniania
.

Kiedy szpital może odmówić transportu sanitarnego po zakończonej hospitalizacji?

Jeśli pacjent jest zdolny do samodzielnego poruszania się bez stałej pomocy innej osoby lub jest zdolny do korzystania ze środków transportu publicznego przy pomocy innej osoby lub ma możliwość korzystania ze środka transportu publicznego dostosowanego do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Czy mogę prosić po zakończonej hospitalizacji o transport sanitarny do domu?. Jestem pacjentem zdolnym do samodzielnego poruszania się bez stałej pomocy innej osoby, ale pobyt w szpitalu i choroba utrudnia mi poruszanie się.

W takim przypadku pacjent może poprosić o transport sanitarny finansowany w 40 % ze środków publicznych. Jednak to lekarz zadecyduje czy pacjent spełnia przesłanki do takiego transportu.

Powiedzieli mi, że mogą mi załatwić transport sanitarny finansowany w 40 %, ale ja uważam, że należy mi się bezpłatny, co mam zrobić?

Należy się zgłosić do oddziału wojewódzkiego, na terenie którego znajduje się szpital, gdzie pacjent jest leczony.. Oddział po analizie informacji i dokumentów udzieli odpowiedzi. Każda sprawa jest indywidualna. W pierwszej jednak kolejności należy zgłosić się w takiej sprawie do ordynatora oddziału, gdzie prowadzone jest leczenie lub dyrektora szpitala albo pełnomocnika ds. pacjentów (jeżeli został powołany). Pozwoli to na ponowną sprawną analizę sprawy.

Jak wynika z powyższego, sprawa jest za każdym razem dość indywidualna, a ciężar spoczywa na lekarzu określającym zdolność pacjenta do samodzielności.

Do 2009 roku istniało jeszcze ciekawe rozporządzenie w tej sprawie, a mianowicie:

Dz.U. 2004 nr 275 poz. 27312009-08-31uznany
za uchylony
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 17 grudnia 2004 r. w sprawie wykazu grup jednostek chorobowych, stopni niesprawności oraz wysokości udziału własnego świadczeniobiorcy w kosztach przejazdu środkami transportu sanitarnego

Sens tego rozporządzenia został przeniesiony do każdego rozporządzenia w sprawie zakresów świadczeń gwarantowanych, lecz skrót pozbawiony został pewnych niuansów decyzyjnych o stopniu sprawności pacjenta.

Dość rozsądnie opisuje to MZ na stronie pacjent.gov.pl/transport-sanitarny, a opowiada lektor na aktualnej stronie RPP, niestety, tu również pada sformułowanie” do domu” bez wyjaśnienia tych wątpliwości, które są przyczyną tej analizy…

https://www.gov.pl/web/rpp/w-jakich-sytuacjach-pacjent-moze-skorzystac-z-transportu-sanitarnego

To ważne, by wyjaśnienie nie pozostawiało wątpliwości. W przeciwnym razie rodzi łatwo niepotrzebne konflikty.

Cały czas nie rozstrzyga to jednak sytuacji, gdy pacjent nie ma możliwości wyboru najbliższego miejscu zamieszkania szpitala i nie zjawia się tam ze zlecenia lekarza ubezpieczenia zdrowotnego lecz w sposób nagły. Ja się nie upieram, że zawsze pacjent ma zapłacić za powrót do domu, chciałbym jednak, aby ktoś, opierając się na aktach prawnych, jasno wyłożył zasady takiego właśnie transportu.

Na koniec muszę stwierdzić, że niewiele się na tym znam. Ogarnięcie jednego przypadku, może mało standardowego, ale jednak zupełnie zwykłego zajęło mi kilka dni. Co, tak naprawdę, należy się mojemu pacjentowi, nie wiem.

Rodzajów transportu sanitarnego jest wiele, klasyczny przykład, to transport na zlecenie lekarza POZ, jest on dość jasno objaśniony w oddzielnych aktach normatywnych i wykonawczych. Jest to:

  • przewóz z miejsca zamieszkania (pobytu) na leczenie realizowane w trybie stacjonarnym;
  • przewóz z miejsca zamieszkania (pobytu) na leczenie w trybie dziennym;
  • przewóz z miejsca zamieszkania (pobytu) na pierwszorazowe świadczenie z rodzaju ambulatoryjnej opieki specjalistycznej albo leczenia stomatologicznego i z powrotem;
  • przewóz, z miejsca zamieszkania (pobytu), celem wykonania zabiegów i procedur medycznych wynikających z procesu leczenia realizowanego przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, do którego zadeklarowany jest świadczeniobiorca, i z powrotem;
  • przewóz z miejsca zamieszkania (pobytu) do zakładu długoterminowej opieki zdrowotnej.
  • świadczenia transportu sanitarnego ,,dalekiego” w poz

Już w trakcie leczenia szpitalnego, świadczeniodawca jest zobowiązany do zapewnienia pacjentom transportu sanitarnego w ramach kompleksowości: 

  • transportu pacjenta do innego podmiotu celem przeprowadzenia konsultacji specjalistycznej (i z powrotem),
  • transportu pacjenta do innego podmiotu na badania diagnostyczne, np. TK, MRI, itp. (i z powrotem),
  • transportu materiałów biologicznych i materiałów wykorzystywanych do udzielania świadczeń zdrowotnych.

To właśnie te sytuacje bezwątpliwie realizują zasadę „tam i z powrotem” w hospitalizacji, ale przed hospitalizacją, to jest inna sytuacja.

Transport międzyszpitalny pozwala na odrębną refundację przez płatnika transportu związanego z przeniesieniem pacjenta do innego szpitala – na określonych warunkach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „jedźmy, nikt nie woła…

  1. Krystian pisze:

    Hmm, ale skoro napisali że transport przysługuje do najbliższego podmiotu leczniczego i Z POWROTEM, to skoro pacjent połamał się przy szczycie Kasprowego, to Z POWROTEM będzie w miejsce, gdzie się połamał, a nie do domu do np. Gdańska 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. adam pisze:

    Skąd można uzyskać skrypty rozmów TIP?

    Polubienie

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s