ś. p. chomik

Miałem wiele chomików oraz jego krewnych i znajomych. Ale dzisiaj będzie o waszych chomikach i fakt, że porzucam sprawy refundacyjne NFZ nie oznacza, że będzie lekko. Za to bardzo prywatnie.

Kończy się październik, miesiąc, gdy dzieci chodzą do kościoła na różaniec i składają do koszyczka intencje wypisane na papierowych serduszkach. Przed różańcem ksiądz odczytuje te intencje.

– Za mamę, tatę, babcię, dziadka i za chomika.

Co sobie pomyśleliście w tym momencie? Poczuliście to zażenowanie naiwnością, która kiedyś była waszym udziałem? Wspomnieliście wszystkie swoje chomiki?

Tak. Memy nie zawsze służą pustym heheszkom. Powinniśmy się modlić za chomiki. Za las za miastem, trawnik, rzekę, motyle. Ile w tym roku widzieliście motyli?

Nie zdarzyło mi się uczestniczyć w mszy, przed którą ksiądz zapowiedziałby, że będziemy się modlić za pszczoły. Za kogokolwiek oprócz ludzi. A to błąd. Nawet Papież popełnił błąd, chociaż tak wielkie i monumentalne wydają się nam jego słowa:

– Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi.

Mam poczucie, jakby tymi słowami zdjął z nas poczucie odpowiedzialności. Przyjdzie Duch, to odmieni. Kropka. Idziemy do domu.

Ostatnio przydarzyła mi się taka sytuacja: wychodziłem z jakiejś instytucji, gdzie na schodach siedziała młodzież. Niechcący trąciłem pustą puszkę, która stała obok, ale widać było, że nie czują z nią związku posiadania. Puszka potoczyła się, a ja, po kilku krokach odwróciłem się i poprosiłem, by ktoś z nich wrzucił ją do kosza.

– Ale to pan ją kopnął.

Nie znalazłem kontrargumentu, na tak błyskotliwą ripostę, wróciłem, podniosłem i wrzuciłem do kosza. To bardzo ważne, by pokazywać młodzieży, że takie postępowanie nie jest dla człowieka niebezpieczne. Większość osób przeżywa takie wydarzenia, a nawet nie ponosi uszczerbku na czymkolwiek. W moim mieście (słowo moje chyba do końca życia będzie mi się wydawać obce) ludzie się nie schylają. Nie pozwala im na to duma z przynależności, spuścizny, tradycji, wartości oraz inne związki frazeologiczne, które w ich światopoglądzie tworzą nieodwracalne osteofity, złogi i bezoary.

Nikt się publicznie nie schyla, by podnieść cudzy śmieć i wrzucić do kosza. Tymczasem, nie wiem, czy o tym wiecie, nie ma cudzych śmieci. Tymczasem, skoro kwiat młodzieży nie widzi, by ktoś się schylał, uznaje to za prawomocny porządek rzeczy. Jeszcze gorzej, gdy pozbawiamy się pokory, narzekając, na co właściwie płacimy podatki, skoro Miasto i właściwe miejskie służby nie sprzątają nam tego spod nóg i pozwalają na taki bałagan i syf. Miasto czy Duch Twój, wszystko jedno, ale nie działa tak, jak tego oczekujemy.

Chyba to taki czas, że ten jeden chomik przywlókł mi stertę takich dziwnych myśli. Tym bardziej, że za chwilę wszyscy przystąpimy do spalania tysięcy ton marnej jakości pochodnych ropy naftowej, by w ten sposób manifestować swoje emocje, uczucia, pamięć i tradycję. Zaopatrzymy się też w podobną ilość imitacji wybranych elementów przyrodniczych, umocowanych za pomocą niewidocznych drutów w estetyczne kompozycje, które pozwolą pokazać innym naszą nietrwałą, lecz wciąż jednak obecność.

[dodane 31.10.2021]

ewolucyjnie zbędna wrażliwość z wiekiem zanika
Ten wpis został opublikowany w kategorii po godzinach, z ukosa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „ś. p. chomik

  1. Olga pisze:

    „Nigdy nie miałam zwierzaka. Kiedyś chciałam mieć żółwia, ale on żyje tylko 200 lat… Człowiek się przywiąże do takiego a on nagle umiera…” Maryla Rodowicz

    Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s