poradnia leczenia śmiechem – wizyta psychoterapeutyczna

– albowiem mijam w rzeczywistości zastępczej [citation needed] wiele śmiesznych obrazków, z niezrozumiałych dla mnie powodów zwanych sucharami, z którymi nie mam co zrobić. Na ścianie nie powieszę, za słabe, zapisałem na dysku, a wyrzucić szkoda. Odkryłem jednak, że mają wartość terapeutyczną, a ponieważ do każdego dociera co innego, wrzucam wszystkie, a proszę sobie we własnym zakresie użyć dowolnie wybranych. Przepraszam, że oprócz obrazków jest też sporo tekstu, ale to nie pierwszy raz, gdy piszę o czymś, na czym się nie znam.

Z pewnością nawet ci, którzy zawodowo nie stosują psychologii lub którejś z jej odmian, są w stanie wymienić kilku przedstawicieli tej dziedziny. Po pierwsze Freud. Po drugie cała reszta. Atrybutem nieodłączna terapeutyczna kozetka.

Sposób leczenia wymyślony przez Zygmunta Freuda polegał na zachęcaniu pacjenta do wolnych skojarzeń, opowiadaniu o uczuciach, myślach, wyobrażeniach i snach.

Jeśli chodzi o psychoanalizę, kojarzy mi się jak astrologia do astronomii, ale podobno nadal ma jakieś zastosowania.

Skąd ta kozetka?

Pierwotnie kozetka służyła popularnej i chętnie stosowanej w początkach psychoanalizy hipnozie.

Hipnoza sprzyjała ujawnieniu przez pacjenta treści nieświadomych i wypartych.

W języku polskim słowo kozetka pochodzące od francuskiego causette (‘pogawędka’) kojarzy się z czymś dziwnym, ekscentrycznym i tajemniczym. Po angielsku na kozetkę mówi się po prostu couch, tak jak na kanapę. (…) W polszczyźnie rozróżniamy mebel wypoczynkowy (kanapa) i ten używany w celach leczniczych (kozetka).

notatkiterapeutyczne.pl
Nadal funkcjonuje w świadomości społeczeństwa jako atrybut psychoterapii, a ten mit podtrzymują media.

Następny, proszę!

Często nawet nie jesteśmy świadomi, że przychodzimy po pomoc terapeutyczną z całkiem innym problemem, niż ten, który wyrażamy podczas wizyty.

U podłoża problemu pacjenta, wg psychoanalizy, leży zwykle konflikt wewnętrzny, sprzeczność pomiędzy tym, czego pragniemy, a tym, co uważamy za dobre i moralne.

Retrospekcja

Są terapeuci, którzy stosują retrospekcję, najpierw poszukując obciążeń rodzinnych, ponieważ niektóre zaburzenia psychiczne są w pewnym sensie dziedziczone, przenoszone, nieświadomie przekazywane, jakby wdrukowywane, programowane na kolejne pokolenia. Po przodkach dziedziczymy nieudane związki, lęki, brak poczucia wartości.

Psychoanaliza bazuje m. in. na odkrywaniu nieuświadomionych relacji z matką.

Ogólnie rzecz biorąc, nosimy w sobie naszych rodziców jako wiecznych, krytycznych obserwatorów naszego dorosłego życia, jako źródło naszego sposobu radzenia sobie z trudnościami, źródło odwagi i wiary we własne siły lub przyczyny wiecznych klęsk.

Jednym z fenomenów jest skłonność do wybierania sobie życiowego partnera zgodnego z wzorcem ojca/matki. Pacjent jest często bardzo zaskoczony tym odkryciem, gdyż w życiowych planach często mamy zamiary całkowicie przeciwne. W ten sposób wpadamy z powrotem w te same wzorce relacji.

Syn dominującej matki trafia pod opiekę żony, powielając wzorce z małżeństwa rodziców.

Wyparcie

To również termin wprowadzony przez Freuda. Wiele przykrych wspomnień z dzieciństwa, także młodzieńcze i dorosłe traumy wymagają przepracowania, aby nie przyniosły psychice szkody. Mało kto to potrafi, dlatego często nadajemy wydarzeniom we wspomnieniach całkiem inny kształt, pewne sprawy umiejszamy, usprawiedliwiamy lub wręcz o nich zapominamy. To psychologiczne mechanizmy obronne, które pozwalają odgrodzić się od negatywnych emocji. Dzięki temu pomagają radzić sobie ze stresem, ale jeśli osoba nie dysponuje jeszcze innymi metodami, to taka redukcja napięcia może okazać się zbyt atrakcyjna i wejść w nawyk, stosowanie mechanizmów obronnych może się utrwalać i wchodzić w nawyk. Może to rodzić dyskomfort, wręcz cierpienie, skutkować izolowaniem się od innych oraz postrzeganiem otoczenia w zniekształcony sposób, a także niechęć angażowania się w nowe doświadczenia.

Znowu Freud

Choroba woli

Najtrudniejszym krokiem jest decyzja o terapii. Można ją odkładać w nieskończoność, gdyż w stanie dobrego samopoczucia osoba będzie uważać taki krok za zbędny – jednak sama da sobie radę. W momencie psychicznego kryzysu, każde, a więc i to działanie, uzna za bezsensowne. Zacząć chcieć jest najtrudniej.

No właśnie

Wgląd

Jednym z punktów zwrotnych jest uświadomienie sobie czego właściwie chcemy, czy na pewno to my tego chcemy, czego chcą od nas inni i czy to jest dla nas dobre oraz jak reagujemy na oczekiwania wobec nas.

Pytanie, którego sam nigdy sobie nie zadasz, ale od terapeuty usłyszysz je wiele razy.

Bez uświadomienia sobie, jakie rolę przyjmujemy w relacjach z innymi i czyj to jest scenariusz, możemy przeżyć całe życie, próbując swój system operacyjny przestawić z Windows na Linux, zamiast wykorzystać jak najlepiej to, czym jesteśmy.

Kołcze tylko czekają, byś ich zapytał, jak żyć. W tym tkwi różnica pomiędzy pomocą psychologa lub psychoterapeuty od kołcza. Ci pierwsi nie dadzą ci żadnej recepty, sprawią za to, byś sam zaczął szukać i znalazł siebie i swoje miejsce.

Sesje psychoterapii nie są niczym miłym, przede wszystkim dlatego, że nasze iluzje na własny temat są o wiele przyjemniejsze niż sięganie do swoich lęków i demaskowanie mechanizmów, które stawiają nas w wygodnej pozycji ofiary i zwalniają z poczucia odpowiedzialności za własne decyzje.

Nic więc dziwnego, że narastający dyskomfort i niepokój są często przyczyną porzucania psychoterapii. A przecież to ten dyskomfort świadczy o postępach w terapii.

Psychiatra, psycholog i psychoterapeuta mają różne obszary oddziaływania, a każdy z nich może reprezentować różne szkoły w swojej dziedzinie. Ma to konsekwencje w metodach pracy z pacjentem. Musicie poza tym wiedzieć, że psychologia psychologii nierówna, istnieją różne jej nurty i rodzaje. Ok, jako pacjenci, nie musicie tego wiedzieć.

Na każdym etapie pracy trzeba mieć pewność, że używacie tych samych znaczeń słów.
Uświadomienie sobie pewnych powtarzających się zachowań może być dla pacjenta bolesne. Jednak bez tego terapia będzie tkwić w miejscu.

Psycholog? Lepiej idź pobiegać.

No właśnie. Czyż życiowe doświadczenia twoich bliskich nie wystarczą? Po prostu rób tak, jak oni. Mają tyle dobrych rad.

Nawet w sytuacji, gdy ktoś jest w stanie przyjąć do wiadomości problem psychiczny drugiej osoby, nic to nie rozwiązuje. Jemu również potrzebna jest pomoc. Nie wystarczy wyjaśnienie, jak rozmawiać z taką osobą i jak ją wspierać.

Memy nie zawsze są zabawne

Dużo większym problemem jest wytrwać przy tej osobie, gdy wciąż nie widać żadnych zmian. Nie wiem, czy wiecie, jak trudne jest życie w kontakcie z osobą w depresji.

Stressss nasz codzienny

Większość z nas, na szczęście ma się dobrze. Ulega wahaniom nastroju, emocjom i stresowi. Wielu chce podnieść jakość życia poprzez różne codzienne praktyki. Często samorozwój utyka w afirmacji pokrzepiających memów, o tym jak żyć, jak myśleć, jak traktować innych. Kilkusekundowa kontemplacja cytatów wielkich ludzi, nawet jeśli nigdy tego nie wyrazili, co się im przypisuje, buduje poczucie własnej wartości, motywuje, ponieważ wyobrażamy sobie, że dążymy w tym samym kierunku, jak ci wielcy i sławni.

jak orzeczono w sentencji

Bardzo popularne ostatnio są także propozycje samorozwoju oparte na osobistej decyzji o metodzie pracy nad swoją osobowością. Głównym celem ma być harmonia, samostanowienie i ogólny psychiczny dobrostan.

Bardzo popularna rozrywka o właściwościach terapeutycznych. Próbowaliście?

Wobec dostępności świadczeń refundowanych przez NFZ niektórzy decydują się na usługi prywatnych gabinetów.

Jednak nie jest ważne, jakimi drogami podążacie, najważniejsze, by osiągnąć zamierzony cel.

Nie wspomniałem jeszcze o pracy psychiatrycznej, ale chyba jesteście już trochę zmęczeni, prawda?

Na koniec zdradzę wam jeszcze pewien sekret.

Dobra, to już tyle, bo w końcu spóźnię się na dzisiejszą terapię. Wy też już idźcie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii po godzinach, z ukosa i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s