źle, a nawet niedobrze

się dzieje, albowiem tkwimy w dwu światach. Co najmniej dwu, a pomijam rzeczywistość zastępczą, w którą brniemy, wierząc, że algorytm nas wyzwoli.

Siermiężną i ułomną rzeczywistość akceptujemy, dając również prawo nowej wizji, jaką jest rzeczywistość, którą kreuje literatura typu fantastyka biurowa. Czytamy jej dzieła, pozwalamy wierzyć autorom, że tak właśnie jest, jak piszą. Dobra, wróćmy na ziemię.

Wspomniałem ostatnio o terminach leczenia i wyszukiwarce. To platforma z zakresu fantastyki ochrony zdrowia. Większość z nas chyba nie ma złudzeń, że jej autorzy to poradnie i szpitale, które w rzeczywistości mają własne, lokalne prawa i zasady. Każdy, kto próbował umówić wizytę, chyba nie ma złudzeń. Trzeba czymś platformę zasilić? Proszę bardzo. Oto obowiązek sprawozdawczy spełniony.

Co tu jest napisane? Że w sierpniu czekały 2 osoby, a 5 już się doczekało. I że można od zaraz. Wspomnę, że sprawdziłem. Nie ma terminów na ten rok, nie ma zapisów na przyszły.

Liczba osób oczekujących oznacza ile osób było wpisanych na listę oczekujących na koniec miesiąca. Liczba ta nie uwzględnia osób kontynuujących leczenie oraz osób z uprawnieniami do korzystania ze świadczeń poza kolejnością.

Liczba osób skreślonych oznacza ile osób w ciągu miesiąca zostało skreślonych z listy oczekujących z powodu udzielenia świadczenia.

Średni czas oczekiwania oznacza ile dni czekały średnio osoby, którym udzielono świadczeń.

Uprzejmie donoszę…

Czy fakt, że pomimo nieprawdopodobnej łatwości, by taką sytuację zgłosić, nadal te statystyki są takie, jakie są, powinien nas dziwić? Czy wkurwieni pacjenci, odbijający się permanentnie o ścianę argumentów w stylu: w tym roku już nie, a nie mamy kalendarza na przyszły rok – nie powinni już dawno zaorać taki ZOZ w Sędziszowie i nie tylko? Z jakiegoś powodu jednak nie.

Ja też nie widzę powodu, by donosić, jak sugeruje NFZ, na nieprawidłowe dane, jakie się tam znajdują.

Informacje o pierwszym wolnym terminie udzielenia świadczenia przekazywane są do NFZ przez szpitale, przychodnie, gabinety raz dziennie. Pacjenci rejestrują się w każdego dnia, dlatego pierwszy wolny termin może się zmieniać. Przed wypełnieniem formularza zwróć uwagę na datę przygotowania pierwszego wolnego terminu. Zgłoś uwagę, jeśli pierwszy wolny termin lub dane teleadresowe są nieaktualne.

Wypełnij formularz i wyślij. Uwaga zostanie przesłana do oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, z którym szpital/przychodnia ma zawartą umowę o udzielanie świadczeń.

Dlaczego miałby dostać po dupie akurat ZOZ w Sędziszowie i jego PORADNIA ENDOKRYNOLOGICZNA za swoje nieprawdziwe ŚWIADCZENIA Z ZAKRESU ENDOKRYNOLOGII udzielane tak bardzo niezwłocznie i tak bardzo fikcyjnie szybko?

Dlaczego oni? Bo ich wylosowałem? Czy informacje na drugim końcu tej listy są uczciwe? Może są dużo bardziej rzetelne, ale czy uczciwe? Czy szpital/poradnia ma wpływ na absurd, o którym komunikuje?

Jaki absurd?

Weźmy przypadek pilny, o którym NFZ pisze w pomocy do Informatora:

Przypadek pilny to sytuacja, w której jak najszybciej musisz uzyskać pomoc specjalisty (najczęściej wtedy na skierowaniu masz napisane „cito”, „pilne”).

Poszukajmy więc takich informacji. Tym razem na drugim końcu listy.

Jest wrzesień 2022, pierwszy wolny termin dla przypadków pilnych to lipiec 2024. Prawie dwa lata. Tymczasem przyjęto w sierpniu 2 osoby (pierwszorazowe), a 55 jeszcze czeka. Czeka z pilnych powodów.

Widać więc, że istnieje oficjalna zgoda na fakt, że pilna potrzeba udzielenia świadczenia pozwala na oczekiwanie dowolnie długo. Definicja pilności to fikcja. Fantastyka biurowa. Czas oczekiwania w stanie stabilnym musi być dłuższy i jest: 21.02.2025 r. Ile dni, z medycznych i statystycznych powodów, powinien trwać czas oczekiwania w przypadku pilnym? Dla każdej jednostki chorobowej jest inny, ale biorąc grupę bez innych powikłań, jest to nie więcej niż ile?

Skoro istnieją takie dane, dajmy spokój tym z Sędziszowa. Wystarczy założyć, że fantastyka biurowa istnieje i dotyczy innej rzeczywistości. Ktoś z tego zrobi roczny resortowy raport dla Narodu. Może nawet stwierdzi, że kolejki istotnie się skróciły!

Ten wpis został opublikowany w kategorii absurdy, kolejki oczekujących. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „źle, a nawet niedobrze

  1. mm pisze:

    W ogóle taki byt jak „kolejki oczekujących” w obecnej formie to już dawno powinien zostać zaorany. Kolejny przykład, którego kolejkowanie wg definicji nie umie ogarnąć. Powiedzmy sobie że szukam poradni chirurgii ogólnej, w której wykonam USG. Pomijam że nie każda poradnia posiada na własność aparat, ale powiedzmy że znalazłem. I teraz po kolei: w kolejkach oczekujących nie ma możliwości sprawozdawania terminu co do konkretnego świadczenia (i w sumie bardzo dobrze bo nie wyobrażam sobie na każdą osobną procedurę tworzyć PWT). Ma to też swoje wady. Przecież nie każdy lekarz chce/umie korzystać z USG (nie ma pokończonych kursów, nie chce się podpisać po wynikiem itp). Co z tego że przychodnia sprawozdaje PWT np. na 1 października 2022 jak dajmy na to zatrudniają dodatkowego lekarza, który ogarnia wszelkie procedury związane z USG ale przyjmuje tylko raz w miesiącu. Albo dajmy na to że przyjmuje codziennie ale konkretną procedure wykonuje wg jakiegoś swojego grafiku. Rozumiem to. W końcu np. dobrze jest mieć procedury zabiegowe w konkretny dzień, kiedy jest przygotowana sala, kiedy się ma dodatkową asystę. Kiedy wiemy jakie konkretnie czekają na nas tego dnia procedury. A nie siedzieć w gabinecie i raz zakładać gips, raz szycie, raz USG, raz recepta, raz usg takie a raz śmakie. Po co zmieniać głowicę przy USG co chwilę i same ustawienia urządzenia? A jak będzie potrzebna asysta a pielęgniarka akurat w ten dzień nie pracuje? Normalną sprawą jest sobie „kolejkować” w poradni różne procedury na konkretne dni czy godziny. Ale kolejki oczekujących już tego nie ogarniają. I tak czas oczekiwania do poradni chirurgii ogólnej może i będzie wynosił tydzień ale co z tego jak na moje konkretne świadczenie będę czekał miesiąc. A na koniec podział pkt na procedury zabiegowe i diagnostyczne w AOS istnieje prawda? Dlaczego więc skoro mam 10% pkt z kontraktu na zabiegi i pozostałe 90% pkt na diagnostykę nie mam możliwości wykazania w kolejkach dwóch różnych terminów? Przecież czas oczekiwania na te dwa „koszyki” świadczeń też może być różny… Kolejki w obecnej formie to szajs jakich mało.

    Polubienie

    • darjusz pisze:

      Akurat USG to zły przykład, bo należy to badanie wykonać w pracowni wskazanej przez lekarza, żeby było bezpłatne czyli ze środków publicznych, ale rozumiem doskonale intencję.
      Bezdech senny jest diagnozowany przez nieliczne poradnie chorób płuc. Kolejki nie wskażą, które to poradnie.
      Wyszukiwarka jest ustawiona wg pozycji umowy z NFZ, więc szpital może mieć zwykłą umowę lub umowę KOC na prowadzenie ciąży i to jest w tym wyszukiwaniu rozdzielone.
      Tak, jest to relikt, źle zaprojektowany koncepcyjnie i wciąż utrzymywany jako bezużyteczna funkcjonalność publiczna, a więc generująca koszty.

      Polubienie

    • darjusz pisze:

      Uderzamy w ten czubek góry lodowej co chwila. I nic się z nią nie dzieje.

      Polubienie

  2. adam pisze:

    Ja myślę, że problemem jest to, że świadczeniodawcy wcale „nie dostają po dupie” po takim zgłoszeniu. Bo gdyby dostawali, to by te dane były prawidłowe. A zgłaszać moim zdaniem należy i to zrobiłem. W tym przypadku:

    „W rozmowie telefonicznej z rejestracją poradni potwierdziliśmy, że pierwsze wolne terminy zostały podane błędnie. Aktualnie Pierwszy Wolny Termin (PWT) to 28.10.2022 r. Świadczeniodawca został zobowiązany do uaktualnienia PWT zgodnie ze stanem faktycznym. Rejestracja placówki twierdzi, że mieli zakaz zapisów jednak już to zostało odblokowane. Przypomniane zostały placówce zasady rejestracji skierowań. ”

    Czyli nie odbyła się kontrola (jak każe ustawa), tylko sobie panie miło porozmawiały.

    Co do pilności, to nie jest fikcja. Co najwyżej bezsens i zła organizacja. Rozumiem, że prowadzone są 2 kolejki. Dla tych i dla tych. Zgaduję, że jedyna zasada to taka, że „pilny” ma być szybciej przyjęty niż „stabilny”. Ale tego ile sobie terminów świadczeniodawca ma rezerwować na „pilny” nikt nie mówi. Więc w UCK jest wszystko ok – bo zgodnie z zasadami.

    Polubione przez 1 osoba

Co o tym myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s